W Azji coraz goręcej

Drukuj

USA zintensyfikowały działania wywiadowcze wobec Korei Północnej. O planowanym ataku bronią chemiczną w Syrii, wiedziały prawdopodobnie z wyprzedzeniem, zarówno wywiad rosyjski jak i amerykański. Gwałtowny kryzys w relacjach indyjsko-pakistańskich wywołał wyrok śmierci orzeczony za szpiegostwo, przez pakistański sąd, wobec byłego oficera marynarki wojennej Indii. WikiLeaks i grupa hakerów ujawniła nowe przecieki o inwigilacji m.in. banków, a Guardian twierdzi, że to GCHQ pierwsza zauważyła kontakty otoczenia Donalda Trumpa z podejrzanymi Rosjanami.

W związku z północnokoreańskimi próbami rakietowymi USA zintensyfikowała aktywność wywiad elektronicznego nad półwyspem. Większość samolotów wyposażonych w urządzenia wywiadowcze startuje z bazy Osan, na południe od Seulu.

Gwałtownie wzrosło napięcie w stosunkach indyjsko-pakistańskich. Pakistański sąd wojskowy skazał na karę śmierci oficera hinduskiej marynarki wojennej podejrzanego o szpiegostwo i wspieranie organizacji terrorystycznych w Beludżystanie i w rejonie Karachi. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Indii gwałtownie zaprzeczyło aby Kulbhushan Jadhav był faktycznie szpiegiem. Stwierdziło, że mógł zresztą nie być aresztowany w Beludżystanie jak stwierdziły służby pakistańskie, tylko porwany z Iranu. Oba państwa stosują różnego rodzaju sankcje dyplomatyczne, wstrzymały także procedury wydawania wiz, w Delhi rozważana jest podobno propozycja wymiany więźniów (według jednej z agencji w indyjskich więzieniach przebywa nawet 30 osób podejrzanych lub skazanych za szpiegostwo na rzecz Pakistanu).

Ze strony pakistańskiej kluczowa dla sprawy może być osoba znanego gangstera Uzair Baloch’a, który w trakcie procesu Jadhava został przeniesiony do więzienia wojskowego. Gangster przebywał w więzieniu od stycznia 2016 z zarzutami kryminalnymi. W kwietniu 2017 przedstawiono mu jednak nowe zarzuty związane ze współpracą z wywiadem irańskim, a także Kulbhushanem Jadhavem. Po nerwowych reakcjach Delhi islamabadzki MSZ, poinformował o „zniknięciu” byłego oficera artylerii armii pakistańskiej, który zaginął w Nepalu, w pobliżu granicy z Indiami. Ustalono, że firma z którą miał współpracować po odejściu z armii nie istnieje, a sposób sprowadzenia go do Nepalu sugeruje hinduską pułapkę.

Przecieki z Waszyngtonu sugerują, że rosyjski wywiad (lub przynajmniej zwiad) mógł wiedzieć o planowanym ataku bronią chemiczną w Syrii. Rejon ataku był wcześniej rozpoznawany przez rosyjskiego drona. Z kolei według źródeł DEBKAfile wywiad amerykański również wiedział o przygotowaniach do ataku bronią chemiczna na prowincję Idlib. Jednak ta informacja nie została wykorzystana do uniemożliwienia ataku, ponieważ „utonęła” wśród masy innych danych wywiadowczych. Przy okazji DEBKA wyjaśnia w skrócie na czym polega amerykański system pozyskiwania, selekcji i analizowania informacji wywiadowczych z Syrii.

Biały Dom nadal szuka haków na Obamę, a Istambuł na Gulena

Stronnicy Donalda Trumpa ogłaszają kolejne sukcesy w ustalaniu dowodów na ewentualne podsłuchy w trakcie kampanii wyborczej. Trudno jednak wykazać takie, które nie wynikałby z naturalnej aktywności kontrwywiadowczej wobec zagranicznych dyplomatów. Londyński Guardian twierdzi, że wszystko wskazuje na to, iż to brytyjskie służby jako pierwsze ustaliły powiązania pomiędzy ludźmi z otoczenia Donalda Trumpa a współpracownikami rosyjskiego wywiadu.

Ambasador turecki w Bernie, odpowiadając na pytania dotyczące aktywności MIT wobec diaspory w Szwajcarii zaprzeczył, aby kierowana przez niego placówka była zaangażowana w działalność wywiadowczą. Jednocześnie odmówił zgody na udział pracowników ambasady w prowadzonym przez szwajcarskie służby śledztwie. W tej samej wypowiedzi potwierdził, że jest jakiś problem z jego zastępcą, który nie pełni funkcji i być może będzie musiał udowadniać „swoją niewinność”. Czyżby defector?

Szpiegowanie to niebezpieczne zajęcie

Prokuratura Okręgowa w Warszawie przedstawiła zarzuty m.in. „gromadzenia niejawnych dokumentów w formie papierowej i elektronicznej w celu udzielenia ich obcemu wywiadowi” porucznikowi Piotrowi C. Oficer do 2011 roku służył w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego (zlikwidowanym po katastrofie smoleńskiej). Później, jesienią 2014 roku, był już raz zatrzymany, ale zwolniony z powodu odmowy przez prokuraturę przedstawienia zarzutów o szpiegostwo. Kiedy jednak potwierdziły się podejrzenia o popełnienie najpoważniejszych przestępstw, był poszukiwany listem gończym i ponownie zatrzymany w grudniu 2016.

Wojewódzki Sąd Administracyjny unieważnił decyzję MON o degradacji byłej funkcjonariusz Służby Kontrwywiadu Wojskowego, major Magdaleny E. Gazeta Wyborcza wyjaśnia, że wcześniej oficer zajęła się porzuconą przez nowe kierownictwo SKW operacją uwolnienia polskiego żołnierza z więzienia na Białorusi. O tajnej operacji, która miała polegać na wymianie polskiego żołnierza na białoruskiego szpiega, wiedzieli m.in. prezydent Andrzej Duda i minister-koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Zaakceptowali plan wymiany więzionego żołnierza na skazanego w Polsce Białorusina. Ponieważ o jej działaniach nie był na bieżąco informowany nowy szef SKW została ukarana degradacją.

Znany dziennikarz z Jemenu został skazany na karę śmierci, za współpracę z wrogim państwem. Sąd, kontrolowany przez jedną ze stron wojny domowej – Huti, stwierdził że wyrok był uzasadniony dostarczaniem przez Yahya Abduraqeeb al-Jubaihi, od 2010 roku, raportów o sytuacji w jemeńskiej armii, saudyjskim dyplomatom. Zdaniem AlJazeery dziennikarz jest prawdopodobnie jednym z wielu więźniów politycznych przetrzymywanych przez Huti.

Kolejnych trzech kenijskich ochotników w Somalii zostało zamordowanych przez Al Shabaab z powodu podejrzeń o szpiegostwo.

Filipińczykowi skazanemu w Katarze na karę śmierci, zamieniono wyrok na dożywocie. Abdullah Chua Tan spędził do tej pory siedem lat w więzieniu, chociaż nawet nie ustalono na czyją rzecz miał szpiegować.

27-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany w Samarze pod zarzutem szpiegostwa. Przyznał się podobno, że „prowadził wywiad wizualny na obiektach infrastruktury wojskowej i transportowej w proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej Republiki Ludowej a także w obwodzie rostowskim i samarskim oraz robił zdjęcia i filmował.” Trochę to dziwne, bo na doświadczonego szpiega wydaje się po prostu za młody.

Szóstka obywateli Tanzanii została skazana na trzy miesiące aresztu, w zawieszeniu na sześć miesięcy, za usiłowanie szpiegostwa w kopalni uranu w Malawi.

Chińskie Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego ogłosiło, że osoby mające informacje o aktywności agentów obcych wywiadów mogą liczyć na nagrody w wysokości do 500 tys. juanów (ok. 300 tys. zł.). Nawet jeżeli informacje okażą się nieprawdziwe oferenci działający w dobrej wierze nie poniosą odpowiedzialności.

Cyberszpiegostwo

CIA wysłała zespół rosyjskojęzycznych ekspertów od kontrwywiadu zagranicznego do Nikaragui, aby rozpoznali aktywność wywiadu rosyjskiego w Ameryce Środkowej. Ich wnioski potwierdzają wysoką aktywność Rosjan. Zarówno wywiadu elektronicznego (wykorzystywanie stacji nasłuchowej „legendowanej” jako sterującej systemem GPS), jak i 250″doradców wojskowych.

Kolejny przeciek, tym razem za pośrednictwem grupy hakerów „Shadow Brokers” ujawnił zaangażowanie NSA w obserwowanie kont i przelewów bankowych. Grupa banków, przede wszystkim na Bliskim Wschodzie, ale też w Ameryce Łacińskiej, była dość głęboko zinfiltrowana narzędziami wywiadu elektronicznego.

Również WikiLeaks ujawniła nowy przeciek związany z amerykańskim SIGINT-em. Tym razem dotyczy infiltrowania sieci telefonii mobilnej w Pakistanie. Przechwytywana miała być łączność między innymi członków pakistańskich partii politycznych.

Symantec, jedna z największych na świecie firm specjalizujących się w bezpieczeństwie systemów IT ogłosiła, że w ostatnich latach zarejestrowała 40 ataków w 16 państwach przeprowadzonych zgodnie z procedurami i z użyciem narzędzi ujawnionych przez WikiLeaks jako metody CIA.
Nic dziwnego, że szef CIA nazwał WikiLeaks wrogą służbą wywiadowczą.

Z kolei Microsoft ogłosił, że w pierwszych miesiącach 2017 roku otrzymał od służb państwowych prawie dwa razy więcej „szpiegowskich” zapytań niż w całej pierwszej połowie 2016 r.

W Barcelonie aresztowany został Rosjanin, programista podejrzewany o udział w cyfrowej ingerencji w trakcie prezydenckiej kampanii wyborczej w USA. W tym samym czasie Departament Sprawiedliwości USA ogłosił likwidację botneta „Kelihos”, który zainfekował ponad 100000 urządzeń. Rosjanin Piotr Lewaszow zarządzał tym botnetem, a w trakcie śledztwa dotyczącego rosyjskiej ingerencji w kampanię wyborczą stwierdzono, że urządzenia tego systemu pośredniczyły w atakach na pocztę elektroniczną Demokratów i w rozsyłaniu spamu..

Prezydent Indonezji oskarżył Premiera Australii o podsłuchiwanie przez służby australijskie telefonów należących do niego, jego żony i innych osób z otoczenia prezydenta.

Facebook we Francji skasował 30000 fake’wych kont. W ramach walki ze spamem i dezinformacją. Trudno nie zauważyć koincydencji z ostrzeżeniami służb o zagrożeniu ingerencją w prezydencką kampanię wyborczą.

Uber oskarżony o szpiegostwo gospodarcze. Stosowana przez firmę aplikacja pozwalała śledzić także ruchy samochodów konkurencji.

Zdjęcie tytułowe – źródło: Wikipedia.

Tekst opublikowany równolegle na stronie „Krótki kurs szpiegowania”.

Czytaj również