Nie ma dowodów

Drukuj

Mogło się wydawać, że oświadczenie republikańskiego przewodniczącego Komisji ds. Wywiadu Izby Reprezentantów Kongresu USA Devina Nunesa, o tym że nie ma dowodów na podsłuchiwanie „Trump Tower” w trakcie kampanii wyborczej zamyka sprawę tweetów Donalda Trumpa z oskarżeniami. A jednak nie. Po kilku dniach namysłu (i prawdopodobnym spotkaniu z Prezydentem) Nunes przyznał, że z tymi podsłuchami mogło coś być na rzeczy. Tyle że nie przed wyborami, a po i nie były to podsłuchy dotyczące osób z otoczenia Trumpa, tylko obywateli innych państw, którzy z doradcami nowo wybranego prezydenta się kontaktowały.

Wcześniej wszystkie śledztwa i procedury FBI i NSA były analizowane w Kongresie. Szef FBI James Comey i szef NSA admirał Mike Rogers odpowiadali na szczegółowe pytania (z których na bardzo wiele nie odpowiedzieli). W największym skrócie z ich oświadczeń wynikało że: nikt nie podsłuchiwał osób z otoczenia Donalda Trumpa, toczy się śledztwo w sprawie rosyjskiej aktywności w USA, brytyjska GCHQ nie brała udziału w ewentualnej kontroli obywateli USA, jest wiele poszlak, że Rosjanie rzeczywiście ingerowali w wybory – dowodów jednak nie ujawniono.
Przy okazji New York Times wyjaśniał na czym polega kontrola kontrwywiadowcza. Gazeta zwraca uwagę na to, że w przeciwieństwie do innych postępowań karnych (jak w przypadku handlu narkotykami czy zorganizowanej przestępczości) jej celem nie zawsze jest oskarżenie podejrzanego. Ważniejsze jest pełne rozpoznanie działalności.

Tureckie służby tropią Gulena

 

Po tureckich enuncjacjach jakoby w diasporze tureckiej w Niemczech szczególnie aktywni byli zwolennicy Fetullaha Gulena (oskarżanego przez prezydenta Erdogana o  zorganizowanie próby zamachu stanu) zdenerwował się Bruno Kahl. Szef BND oświadczył, że nie widzi przesłanek aby twierdzić, że Gulen faktycznie sterował przygotowaniami do zamachu. Stało się to po przynajmniej kilku wcześniejszych ostrzeżeniach – a nawet zatrzymaniach podejrzanych – że Niemcy nie będą tolerować aktywności tureckiego wywiadu poszukującego w RFN zwolenników Gulena.
O tym, że wystąpił o podjęcie postępowania związanego z aktywnością obcego wywiadu w środowisku diaspory tureckiej w Szwajcarii poinformował także federalny senator Josef Dittli.

Chiński wywiad na Tajwanie i w cyberprzestrzeni

 

Wang Ting-yu, przewodniczący Komitetu Obrony Parlamentu Tajwańskiego wszczął alarm w związku z rosnącą aktywnością wywiadu chińskiego na Tajwanie. Stwierdził, że obserwowane są przyjazdy osób powiązanych z wywiadem, „legendowanych” jako przedsiębiorcy bądź naukowcy. Bardzo poważnym potwierdzeniem jego słów było wcześniejsze aresztowanie Wang Hong-ru ochroniarza byłej wiceprezydent wyspy Anette Lu.
Po ujawnieniu przez WikiLeaks dokumentów dotyczących działań CIA wobec systemów komputerowych, media i internauci zaczęli staranniej przyglądać się także innym państwom aktywnym w cyberprzestrzeni. W wielu rankingach „na szczycie” umieszczani są Chińczycy. Pokazało się na ich temat przynajmniej kilka rzeczowych tekstów.
Chyba dla kontrastu pokazały się też publikacje o tym, że w sieci aktywni są także hinduscy hakerzy, działający m.in. na zlecenie Scotland Yardu. A przecieki z wywiadu USA wskazują na Północnych Koreańczyków jako sprawców okradania wirtualnych banków.

Aresztowania i wyroki za szpiegostwo

 

Stanisław Sz., posiadacz dwóch paszportów (polskiego i rosyjskiego) został skazany na 4 lata więzienia. Według sądu prawnik zbierał dane o budowie w Polsce gazoportu, o bezpieczeństwie energetycznym, a także tworzył publikacje deprecjonujące polską politykę energetyczną.
W Mołdawii zatrzymany został, w trakcie spotkania z oficerem prowadzącym – rosyjskim dyplomatą i po przeszukaniu mieszkania, były parlamentarzysta Iurie Bolboceanu.
Dwóch Irańczyków zostało aresztowanych we własnym kraju z podejrzeniem szpiegostwa. Zatrzymano ich w trakcie wycieczki na wyspę Abu Musa w Zatoce Perskiej. Podobno mieli przy sobie urządzenia szpiegowskie (tyle że jako takie w Iranie mogą być uznane kamera i lokalizator GPS).
Po drugiej stronie zatoki, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, na 10 lat więzienia został skazany obywatel Indii, który zbierał informacje o ruchach okrętów wojskowych.

Inne ważne wydarzenia

 

Nowym szefem GCHQ zostaje Jeremy Flemming, bardzo doświadczony dotychczasowy zastępca szefa Security Service (MI5), a Vincent V. Severski na swoim Facebook’owym profilu poleca swoim czytelnikom „Krótki Kurs Szpiegowania”.

Tekst opublikowany równolegle na stronie „Krótki kurs szpiegowania„.

Czytaj również