Macron wyhaczony

Drukuj

Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń służb europejskich i amerykańskich sztab Emmanuela Macrona nie obronił się przed atakiem hakerów. Z jego dysków ukradziono 9 gigabajtów danych. Dystrybucją skradzionych i sfałszowanych informacji zajęła się skrajnie prawicowa organizacja amerykańska, mniej znany portal „przeciekowy” i botnety. W tym samym czasie w Korei Północnej aresztowany został, „za wrogą działalność” kolejny obywatel USA. Stało się to dwa dni po tym, kiedy Pyongyang ogłosił, że CIA próbowała zgładzić Kim Dzong Una używając broni biochemicznej.

Według informacji zebranych przez agencję Reutera rozpowszechnianie wykradzionych informacji, wymieszanych ze sfabrykowanymi dokumentami, rozpoczął m.in. Jack Posobiec, działacz skrajnie prawicowych organizacji w USA, zadeklarowany zwolennik Donalda Trumpa. Według Reuters te same informacje były następnie 47000 razy tweetowane w ciągu 3 i pół godziny, co może świadczyć o tym, że do rozpowszechniania zaangażowano roboty zarządzające botnetami (sieciami komputerów nad którymi kontrolę przejęli hakerzy). Według większości komentarzy, przypominających zresztą wcześniejsze ostrzeżenia m.in. firmy Trend Micro, wszystkie tropy prowadzą do Moskwy.

Zamach na Kim Dzong Una?

Rządowa agencja informacyjna Korei Północnej ogłosiła, że wykryty został terrorystyczny spisek mający na celu zgładzenie przywódcy KRLD. Organizatorami zamachu były CIA i wywiad z Seulu, a wykorzystana miała być broń biochemiczna.
Dwa dni później, w Pyongyangu, aresztowany został, drugi w ciągu tygodnia, obywatel amerykański. Kim Hak Song to również (podobnie jak aresztowany poprzednio Kim Sang Dok) pracownik naukowy, zatrudniony w Uniwersytecie Nauki i Technologii w stolicy Korei Płn. Obu prawdopodobnie oskarżono o to samo: „prowadzenie wrogich działań kryminalnych”.
Kilka dni wcześniej w Seulu przebywał szef CIA Mike Pompeo. Z kontekstu wizyty wynika, że między innymi uzgadniał koordynowanie przez USA, Koreę Południową, Australię i Japonię polityki bezpieczeństwa, w tym współpracy wywiadowczej.
Natomiast do spięcia doszło w relacjach amerykańsko-chińskich, w związku z rozmieszczeniem w Korei Południowej systemu obrony przeciwrakietowej THAAD. Według Pekinu system może służyć celom wywiadowczym, m.in. rozpoznawaniu ruchu lotniczego nad Państwem Środka. Zaburza też równowagę sił w regionie.

Indyjsko-pakistańska wojna szpiegów

Nadal narasta konflikt między Indiami a Pakistanem. Tym razem bardziej aktywne są Indie. W ciągu kilku dni aresztowanych zostało co najmniej 5 szpiegów. Nie ma pewności czy wszyscy pracowali dla Pakistanu, ale większość pewnie tak.
Trzy osoby zostały aresztowane w prowincji Uttar Pradesh i w Mumbaju. W pierwszej kolejności aresztowano Aftaba Ali, podejrzanego o rozpracowywanie baz wojskowych w stanach Uttar Pradesh i Pendżab. Miał on kontaktować się z biurem Wysokiego Komisarza Pakistanu w Delhi, a wcześniej był szkolony przez ISI. Aresztowano również jego dwóch współpracowników, którzy zajmowali się przewożeniem informacji oraz pieniędzy na nielegalną działalność. Aftab Ali prowadził także punkt kontaktowy systemu hawala, ulokowany był w cukierni, w której podejrzany był sprzedawcą.
Wcześniej, w rejonie granicy z Tybetem, policja graniczna zatrzymała obywatela Bangladeshu, podejrzewanego o rozpoznawanie zabezpieczeń na przejściu granicznym w Lepcha (przy granicy z Nepalem, ale też w pobliżu granicy z Tybetem i Bhutanem).
Najbardziej chyba wątpliwym w tej serii przypadkiem jest aresztowanie 12 letniego chłopca, który nielegalnie przekroczył linię demarkacyjną w Kaszmirze. Jest podejrzewany o to, że miał wypróbować ewentualne trasy do przenikania na terytorium Indii, omijające pola minowe i rozpoznać rozmieszczenie patroli hinduskiej armii. Wydaje się to niewykluczone, tym bardziej że niecałe 120 lat wcześniej na tym samym terenie działał Kim – chłopiec w podobnym wieku, którego stworzył Rudyard Kipling w jednej z najlepszych powieści szpiegowskich w historii literatury.
Raczej nie w odpowiedzi na to, wywiad pakistański ISI zatrzymał i przetrzymywał w areszcie domowym Martynę Wojciechowską i ekipę telewizyjną, z którą realizowała ona reportaż o prawach kobiet w północno-zachodnim regionie kraju. Służbę zdenerwował fakt, że ekipa filmowała bez pozwolenia, a jej uczestnicy wjechali do Pakistanu z wizami turystycznymi, a nie akredytacjami dziennikarskimi. Po kilku dniach zostali zwolnieni, ale sprzęt i nagrania zostały skonfiskowane.

Zatrzymania, aresztowania, oskarżenia, wyroki, zabójstwa…

Sąd wojskowy Donieckiej Republiki Ludowej skazał mieszkańca republiki na 18 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Ukrainy. Skazany miał informować o rozmieszczeniu blokad drogowych oraz o przemieszczaniu się oddziałów DRL.
Jeden z najbardziej zaangażowanych kibiców Juventusu Turyn Raffaello Bucci został prawdopodobnie zamordowany, po zdekonspirowaniu go jako współpracownika włoskich służb specjalnych. Jego zadaniem miało być infiltrowanie środowisk skrajnie prawicowych i mafii. Początkowo jego śmierć uznana została za samobójstwo.
Rośnie niemiecko-szwajcarska afera szpiegowska. Doszło już do drugiego aresztowania: w ministerstwie finansów Nadrenii Północnej-Westfalii. Po zatrzymaniu we Frankfurcie i oskarżeniu Daniela M. za przekazywanie wywiadowi szwajcarskiemu informacji o planowanych przez niemiecki służby podatkowe działaniach wobec obywateli ukrywających konta w bankach szwajcarskich – poszukiwano jego współpracowników.
Drugim aresztowanym jest „kret” ulokowany w landowym ministerstwie, który prawdopodobnie przekazywał Danielowi M. niejawne informacje.
Szwajcarskie służby odmawiały w tej sprawie oficjalnego komentarza, chociaż szef wywiadu (FIS) przyznał w rozmowie cytowanej przez agencję Reutera, że jeżeli wobec Szwajcarii stosowane są nielegalne metody zdobywania informacji, to państwo ma obowiązek temu przeciwdziałać.
Rozpoczął się proces oficera US Navy, tajwańskiego pochodzenia, aresztowanego pod zarzutem szpiegostwa dla Chin lub Tajwanu (miał informować m.in. o rozmieszczeniu jednostek floty wokół półwyspu koreańskiego). Przed sądem przyznał się do tego, że faktycznie łamał przepisy dotyczące postępowania z niejawnymi dokumentami i ukrywał swoje kontakty zagraniczne, ale nie z powodu szpiegostwa.
W Chinach aresztowany został inżynier specjalizujący się w produkcji chipów. Został oskarżony o szpiegostwo przemysłowe. Miał on przejść z firmy TSMC do Shanghai Huali Microelectronics (HLMC). Okazało się, że przy okazji miał przenieść nielegalnie tajemnice związane z technologią wytwarzania podzespołów elektronicznych.
Dwóch Czechów jest sądzonych w Grecji za szpiegostwo. W 2012 roku filmowali urządzenia graniczne pomiędzy Grecją a Turcja. Wyjaśniali, że zdjęcia robili na potrzeby produkowanej przez nich gry video. Z Pragi do Aten polecieli dobrowolnie, pomimo że grozi im nawet po 20 lat więzienia.

USA, Chiny i reszta świata

Kolejny satelita szpiegowski USA poleciał w kosmos. Nowością w tym przypadku jest to, że prawdopodobnie pierwszy raz w historii wywiadu zlecenie National Reconnaissance Office wykonuje prywatna rakieta SpaceX Falcon 9.
Montrealski dziennik La Presse opublikował tekst, z którego wynika, że chińscy dziennikarze akredytowani w Kanadzie są faktycznie szpiegami. Ambasada ChRL w Ottawie kategorycznie temu zaprzeczyła, twierdząc że informacje są sfabrykowane.
Turecki imam z Kopenhagi poskarżył się publicznie na działania ambasady Ankary w Danii. Twierdzi, że diaspora jest szpiegowana w celu ustalenia jej kontaktów z ruchem Fethullacha Gulena. To już czwarte państwo europejskie, w którym publicznie podnoszone są skargi na aktywność MIT.

W cyfrowym świecie

Zgodnie z ogłoszonym przez Dyrektora Wywiadu Narodowego USA raportem, NSA zarejestrowała w 2016 roku 151 milionów rozmów obywateli amerykańskich, podczas gdy sądy wydały zgodę na kontrolę tylko 42 „figurantów”. Jednak ustalono tożsamość tylko 1934 rozmówców/obywateli USA. Raport nie ujawnia w ilu uczestników zarejestrowanych rozmów to rozpoznani cudzoziemcy. Kilka dni wcześniej NSA zapowiedziała, że wstrzymuje rejestrowanie rozmów z udziałem obywateli amerykańskich, wobec których nie zostały uruchomione odpowiednie procedury.
Do mediów brytyjskich wyciekł dokument, z którego wynika, że brytyjski rząd usiłował wymóc na firmach internetowych i portalach społecznościowych zakaz szyfrowania korespondencji użytkowników. Urzędnicy Jej Królewskiej Mości oczekiwali, że jeżeli dostawcy Internetu będą tolerowali szyfrowanie maili i komunikatów, to pod warunkiem, że przekażą do GCHQ kody pozwalające na „rozkucie” korespondencji.
W kolejnych stanach w USA wszczęte zostało postepowanie przeciwko Uberowi. Tym razem chodzi o oprogramowanie Greyball, wykorzystywane m.in. w Bostonie, Las Vegas i Portland, a także w Europie – w Paryżu. Pozwala ono na zbieranie danych o klientach, których gromadzenie i przetwarzanie jest w Stanach Zjednoczonych niedozwolone.

Obraz tytułowy – autor: Nasanbuyn, źródło: Wikimedia Commons;

Tekst opublikowany równolegle na stronie „Krótki kurs szpiegowania”.

Czytaj również