Celnicy i jawnogrzesznicy

Drukuj

Od początku czerwca trwa w Polsce akcja protestacyjna służby celnej. Polega na pobieraniu przez celników urlopów "na żądanie", zwolnień lekarskich, a w przypadku pełnienia obowiązków: bardzo skrupulatnego ich wykonywania, szczególnie w świetle instrukcji Szefa Służby Celnej z 21 maja i 9 czerwca wydanych w związku z zagrożeniem terrorystycznym. Remedium na protesty jest lokalne i czasowe wprowadzanie "zielonej fali". Niedopuszczalnej w sytuacji realnego zagrożenia przemytem broni lub materiałów wybuchowych, tym bardziej że zorganizowane grupy przestępcze są w stanie przewidzieć moment zniesienia kontroli.

Stosowanie „zielonej fali”, o której informuje Związek Zawodowy Celnicy.pl (który nawet w związku z tym złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązku: http://celnicy.pl/content.php/3290-Komunikat-w-sprawie-zawiadomienia-Prokuratora-o-mo%C5%BCliwo%C5%9Bci-pope%C5%82nienia-przest%C4%99pstwa) w przypadku realnego zagrożenia zamachem terrorystycznym np. w trakcie szczytu NATO lub Światowych Dni Młodzieży, wydaje się trudne do wyobrażenia i świadczy o niekonsekwencji w planach zabezpieczenia przed niezwykle ważnymi wydarzeniami.

Nie jest to jednak pierwszy i jedyny przykład na to, że rząd PiS z jednej strony straszy obywateli, uchwalając w szybkim tempie „ustawę antyterrorystyczną” a z drugiej sprzeciwia się ogólnoeuropejskim obostrzeniom w dostępie do broni palnej (więcej na ten temat: http://fakty.interia.pl/raporty/raport-unia-europejska/aktualnosci/news-kraje-ue-za-zaostrzeniem-przepisow-o-broni-palnej-polska-prz,nId,2216448), wysyła w przeddzień szczytu NATO żołnierzy Wojsk Specjalnych (najbardziej potrzebnych w przypadku ewentualnych poważnych ataków terrorystycznych) do Iraku i Kuwejtu czy właśnie zamiast poważnie rozmawiać z celnikami, ogranicza kontrole na granicach.

Protest służby celnej 24.06.2016
Skala protestów służby celnej, stan na 24.06.2016. Źródło: www.celnicy.pl

Postępowanie wobec celników wydaje się szczególnym rodzajem hipokryzji. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości poprą projekt ustawy o zrównaniu uprawnień emerytalnych funkcjonariuszy służby celnej z innymi formacjami mundurowymi. Tymczasem w maju okazało się, że Ministerstwo Finansów przygotowało przepisy o stworzeniu nowej instytucji: Krajowej Administracji Skarbowej, która wchłonie Służbę Celną i najprawdopodobniej oznaczać to będzie redukcję etatów i ostateczne pożegnanie się z uprawnieniami służb mundurowych, z obniżką wynagrodzeń włącznie.

Trudno się dziwić, że w służbie zawrzało. Związek Zawodowy Celnicy.pl zaplanował szereg form akcji protestacyjnych wzywając funkcjonariuszy do uczestniczenia w nich. Ponieważ w efekcie skrupulatnych kontroli (trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, czy to wynik protestu, czy wręcz przeciwnie efekt pism szefa służby ws. zagrożenia terrorystycznego), na niektórych przejściach granicznych ustawiły się wielokilometrowe kolejki oczekujących. Przełożeni (o czym również  informuje związek zawodowy, przy okazji apelując o zaprzestanie takich praktyk: http://celnicy.pl/content.php/3291-APEL-DO-KADRY-KIEROWNICZEJ ) zaczęli wydawać polecenia o odstępowaniu od kontroli i w trudnych sytuacjach wprowadzać „zieloną falę”. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, idagowane przez media w tej sprawie odpowiada, że za bezpieczeństwo granic przed przestępczością odpowiada Straż Graniczna i ona w razie czego przejmie pełną kontrolę nad granicami.

Z pewnością Straż Graniczna jest właściwa do walki z transgraniczną przestępczością zorganizowaną i ma w tym celu m.in. uprawnienia do czynności operacyjno-rozpoznawczych. Ale nie każdy przemyt da się z góry przewidzieć nawet przy pomocy podsłuchów i informatorów. Do wykrywania rzeczy przemycanych – od papierosów i elektroniki, po broń i narkotyki – najlepiej przygotowana jest służba celna. Efektywna praca „na lejku” (czyli przejściu granicznym) lub w pionie zwalczania przestępczości wymaga doświadczenia, dobrego zorganizowania i umiejętnej analizy ryzyka. We wszystkich tych obszarach polscy celnicy poczynili ogromne postępy doceniane przede wszystkim przez międzynarodowe instytucje odpowiedzialne za zwalczanie przemytu (jak np. OLAF, wg. którego statystyk dotyczących wykrywalności papierosów i tytoniu nielegalnego pochodzenia, polska służba celna należy do najskuteczniejszych).

Rozluźnienie kontroli jest tym bardziej groźne, że zorganizowane grupy przemytnicze są w stanie przewidzieć moment „podniesienia szlabanu”, albo wręcz wykreować taką sytuację na przejściu, żeby taką decyzję wymusić. Przez wiele lat zajmowałem się badaniem szarej strefy wyrobów akcyzowych (tych najchętniej przemycanych). Zebrane materiały wskazują na to, że specjaliści od przestępczości transgranicznej są bardzo elastyczni w doborze zarówno miejsc przekroczenia granicy, konkretnego dnia tygodnia lub miesiąca, jak i w wybieraniu godzin wjazdu na przejście.

Nie wiem czy nadal krążą pogłoski o korupcji i bezduszności celników. Jeżeli tak, to nie potwierdzają ich statystyki, zgodnie z którymi w latach 2008-2013, po uruchomieniu w SC programu antykorupcyjnego, liczba zweryfikowanych doniesień spadła 20 krotnie. Wprowadzone zostały za to unikalne metody analizy ryzyka, które bardzo podniosły skuteczność wykrywania przemytu. Inna sprawa, że kluczowe osoby odpowiedzialne za uruchamianie tej analizy zostały, w trakcie „dobrej zmiany” zostały albo zwolnione ze służby, albo przeniesione na inne stanowiska.

W systemie bezpieczeństwa ekonomicznego (ochrona gospodarki przed nieuczciwą konkurencją), ale i przeciwdziałaniu zagrożeniom terrorystycznym Służba Celna pełni dość kluczową rolę. Jej przedstawiciele (obok służb specjalnych) pełnią dyżury w Centrum Antyterrorystycznym ABW. Nieprzemyślane majstrowanie przy jej strukturach czy kadrach, może wpłynąć na bezpieczeństwo w dużo większym stopniu niż w niejednej służbie specjalnej. A ewangeliczne porównywanie celników z jawnogrzesznicami wydaje się już mocno nieaktualne, i co za tym idzie niesprawiedliwe.

Czytaj również
  • XII

    Patrząc w szerszej perspektywie czasowej, zwłaszcza mając w pamięci słowa b. szefa ABW Pana Bondaryka, można zauważyć niebezpieczny trend „ukladania” na nowo różnych służb od specjalnych po gospodarcze. Z ABW może zostać przetransferowanych do CBA wielu fachowców, którzy na pracy operacyjnej zjedli zęby, ale nie mają rozeznania w sferze gospodarczej, szeroko rozumianej, w jakiej działa CBA. Podobnie utworzenie KAS zderzy ze sobą metody, cele i strategie tylko pozornie zbliżonych do siebie służb finansowych. Na dzień dzisiejszy w Warszawie przeprowadzono, oddanie, pilotażowy program współdziałania Służby Celnej i Kontroli Skarbowej, wyniki pilotażu były zaskakująco dobre i dobrze rokujące na przyszłość. Z niewiadomych przyczyn w MF brak jest zainteresowania poprawą sprawności kontroli oraz procesów wykrywania i identyfikacji prób wyłudzenia nie należnego zwrotu VAT, przy użyciu sprawdzonego w praktyce mechanizmu współpracy, o którym tak ochoczo mówią Panowie Szałamacha, Banaś i Janiszewski. W obliczu rozbudowanej socjalnej polityki rządu Pani Premier trzeba by się zastanowić czy stać nas jako Państwo i społeczeństwo na koszty takich zmian w szeroko pojetych służbach. Koszty finansowe i poza finansowe, bo sprawne struktury buduje się długo i żmudnie, a ich demontaż bywa dziecinnie prosty.